Obiad

Zielona fasolka po azjatycku z makaronem udon

Zdarza się, że nie mam ani przygotowanego, ani zaplanowanego obiadu. Rzadko bo rzadko, ale się zdarza. Najprościej byłoby albo kupić jakiegoś gotowca, którego w domu trzeba będzie jedynie podgrzać, albo iść do restauracji. Problem w tym, że zazwyczaj gotowce nafaszerowane są różnymi konserwantami i polepszaczami smaku, nie są wcale ani zdrowe, ani smaczne. Z kolei wyjście do […]

Makaron z soczewicą w sosie marchewkowo-pomidorowym i trawą cytrynową

Oj tak! Makaron! Tego dziś moja dusza pragnęła! Jako, że od ponad 3 miesięcy nie jem mięsa (z wyjątkiem ryb, chociaż kiedyś, być może i z tego zrezygnuję) staram się jeść jak najwięcej warzyw strączkowych, które mogą być alternatywą dla białka pochodzenia zwierzęcego. Wprawdzie jest to białko niepełnowartościowe, gdyż nie zawiera wszystkich niezbędnych aminokwasów w odpowiedniej […]

Zupa-krem z pieczonych buraków i serem kozim

Totalnie oszalałam na punkcie pieczonych buraków! Kilka dni temu zrobiłam z nich koktajl, który powalił mnie na kolana. Zupełnie nie spodziewałam się, że połączenie buraków, truskawek i maślanki, może okazać się tak pyszne! Dziś przyszedł czas na zupę o konsystencji kremu. Bazą jest tu domowy bulion warzywny, który warto przygotować wcześniej i to w większej ilości, […]

Zupa-krem pomidorowo-pietruszkowy

Dziś podobno jest „Blue Monday”, najbardziej depresyjny dzień w roku. Szczerze mówiąc, jakoś tego nie zauważyłam. Dzieci zresztą też nie bo od rana latały jak nakręcone, pełne dziwnych pomysłów. Depresja? Ani trochę! Tak więc mimo „Blue Monday” depresji nie miałam. Powiedzieć śmiało mogę, że w kuchni szalałam. Z tego szaleństwa powstał krem fajny, bo przepis okazał […]

Duszona aromatyczna tilapia z sałatką tajską

Wczorajsza tajska zupa miała być obiadem na 2 dni, okazała się jednak tak smaczna, że wpałaszowaliśmy ją także i na kolację. Dziś, pozostając w klimatach kuchni tajskiej zrobiłam duszoną, niezwykle aromatyczną rybę oraz przepyszną sałatkę. Całość nie tylko apetycznie wyglądała, ale też bosko smakowała. Danie szybkie, syte ale i dietetyczne, idealne dla osób będących na diecie odchudzającej. […]

Rozgrzewająca zupa tajska z krewetkami

Kuchnia tajska, w której czuć wyraźnie wpływy zarówno kuchni chińskiej jak i indyjskiej, jest jedną z moich ulubionych. Występujące w niej charakterystyczne przyprawy takie jak choćby curry, imbir, limonka, trawa cytrynowa czy mleko kokosowe według mnie stanowią połączenie idealne. Kuchnia tajska jest idealna na zimę, świetnie rozgrzewa! Jakby nie patrzeć mimo plusowych temperatur i od […]

Semiwegetariańskie gołąbki

Kiedy jadałam tradycyjne gołąbki, było dla mnie jasne, że w środku znajduje się mięso (mielone i odpowiednio doprawione oczywiście). Tak przynajmniej jadało się u mnie w domu. Kiedy jednak z mięsa zrezygnowałam i przeszłam na dietę semiwegetariańską (zostałam przy rybach) miałam problem z tym, czym nafaszerować kapustę. Pomysł pojawił się, gdy przejrzałam lodówkę. Postanowiłam poeksperymentować, […]

Sałatka z aromatycznym pieczonym burakiem i fetą

Naszła mnie ochota na jakąś smaczną sałatkę. W zasadzie to mogłabym przygotować na szybko coś sprawdzonego, no ale ta moja nieustająca ciekawość i chęć eksperymentowania sprawiają, że bardziej ciągnie mnie w stronę nowości 😉 Tym bardziej, że od Kaśki dostałam butelkę smacznej oliwy, a także ser feta. Ciężko więc byłoby od razu nie wypróbować tych […]

Bakłażany faszerowane rodzynkowym kuskus z sałatą i kiszoną cytryną

Odkąd pamiętam, zawsze byłam mięsożerna. Nie bardzo rozumiałam ludzi, którzy wybierając danie główne w restauracji wybierają sałatkę. Ale jak można się tym najeść, pytałam Borysa, który także dość często decydował się na porcje zimnych warzyw w misce polanych sosem, zamiast poczciwej porcji mięcha. Okazuje się, że można… Dokładnie 23 listopada, Tomek przesłał mi filmik o tym, […]

Spaghetti z porem, papryką i suszonymi pomidorami

Przed każdym dłuższym wyjazdem, staram się opróżnić lodówkę z tego, co się w niej znajduje. Dzięki temu: po pierwsze nie mam wyrzutów sumienia, że wyrzucam jedzenie (czyli jakby nie patrzeć pieniądze), po drugie oszczędzam, gdyż nie muszę kupować kolejnych produktów. Wystarczy nieco wyobraźni (no i chęci, by ją mieć) by z resztek jedzenia wyczarować coś smacznego. Teraz, […]