Restauracje

Żeby ludzie byli najedzeni, a krowom żyło się dostatniej czyli wizyta w Krowarzywa

Ścisłe centrum, sąsiedztwo „Dzień dobry TVN” i zupełnie niepozorny lokal, za to istny raj dla tych, co to mięsa ani produktów pochodnych do ust nie wezmą. O czym mowa? Krowarzywa to niewielki lokal, który specjalizuje się w nietypowej kuchni wegańskiej. Okazuje się, że moda na burgery dotarła także do świata wegan i wegetarian. Serwowane tu […]

„Ochota na sushi”? zawsze choć nie wszędzie

Kiedy w moim bloku kończyła żywot restauracja meksykańska, zastanawiałam się co powstanie w jej miejscu. Miałam tylko nadzieję, że nie będzie to kolejna apteka czy sklep spożywczy, które niczym grzyby po deszczu w lesie pojawiają się w nowych budynkach. Za każdym razem kiedy przechodziłam obok, trwały prace remontowe. Szczelnie przysłonięte szyby nie pozwalały moim ciekawskim oczom zajrzeć do […]

Eat Me Drink Me – wizyta w zaczarowanym świecie

W rożnych zwariowanych miejscach już bywałam, to totalnie powaliło mnie na kolana. Mowa tu o Eat Me Drink Me, całkiem sporej kawiarni położonej na warszawskich Kabatach. Wszystko jest tu inne. Na suficie rośnie trawa, wiszące lampy są w kształcie kapeluszy i dzbanków, podłoga przypomina szachownicę, nietuzinkowe fotele i sofy, pośrodku wyrasta wielkie drzewo a Panie ubrana w […]

Najlepsze rybki nad morzem…

Za każdym razem kiedy jestem w okolicach Trójmiasta, obowiązkową pozycją kulinarną jest Bar Przystań w Sopocie. Wszakże nie wypada być nad morzem i nie zjeść ryby, a Bar Przystań, to ryba do kwadratu! Daniem z karty, które zawsze tu zamawiam jest zupa rybaka, czyli krótko mówiąc zupa rybna z całym mnóstwem kawałków ryb. Smakuje ona […]

Bo Toruń to nie tylko pierniki

Za każdym razem kiedy na dłużej przyjeżdżam do Bydgoszczy, choć na jeden dzień wyskakuję do Torunia. Ach! piękne to miasto! I tyle się tu dzieje, w odróżnieniu od Bydgoszczy, które wraz z zachodem słońca po prostu idzie spać. Za każdym też razem kiedy jestem w Toruniu, kupuję toruńskie pierniki. I właściwie kupuję je nie dlatego, że […]

Vapiano i prawdziwie włoskie jedzenie

Dziś jest pierwsza niedziela, kiedy to mogłam pospać naprawdę długo. Cotygodniowe niedzielne treningi grupowe, które odbywały się rano przeniesione zostały na sobotnie godziny wieczorne, co niezmiernie mnie cieszy. Korzystając więc z okazji, że nie muszę walczyć ani z budzikiem ani z moimi powiekami, które czasami odmawiają współpracy, spałam dziś do 11. Reszta domowników jakby solidarnie, także przywitała […]

Najlepsze szparagi…

…najlepsze szparagi jakie do tej pory w życiu jadłam, jadłam w Berlinie. Niewielka, urokliwie położona restauracja, która znajduje się tuż obok kościoła Nikolaikirche. Chętnie odwiedzana nie tylko przez turystów, ale także przez artystów. Nazwa „Zum Nussbaum” czyli „Pod orzechem” nazwę swą zawdzięcza drzewu rosnącemu obok. Mimo iż budynek jest rekonstrukcją zajazdu zniszczonego w czasie II […]