Biegowe gadu gadu

Biegacz odkrywcą

Cudnie rozpoczęty i jeszcze cudniej zakończony dzień 🙂 Do południa wybraliśmy się rodzinnie na małą wycieczkę rowerową w urokliwe tereny, które jak się okazało, tętnią życiem sportowym.  Jak nie biegacze, to ludzie z kijkami, jak nie z kijkami to na rowerach, a jak nie na rowerach, to na rolkach. A wszystko to całkiem niedaleko ode […]

Przygotowania do sztafety maratońskiej X Accreo EKIDEN

Przede mną kolejne biegowe wyzwanie i kolejne doświadczenie w moim życiu. Już w najbliższy weekend odbędzie kolejna edycja sztafety maratońskiej X Accreo Ekiden, w której będę brała udział. Ekkiden (jap. 駅伝競走 ekiden-kyōsō) to wyrażenie pochodzenia japońskiego, oznaczające długodystansowy bieg sztafetowy. Nazwa pochodzi od systemu transportu, na który składały się rozmieszczone co pewien odcinek stacje, na których wymieniano konie używane do […]

O tym, jak Wiedeń zamienił się w Gliwice

Wiedeń. Miasto, do którego chce się wracać… Tak też miało być tym razem. Chcieliśmy wrócić, jednak tym razem nie było nam dane. Często robimy takie spontaniczne, rodzinne wypady, czasami gdzieś blisko, czasami gdzieś dalej. Wszystko po to by być razem, by zwiedzać, by poznawać, by aktywnie spędzać czas. Tym razem, wyjazd był zaplanowany dużo wcześniej, […]

Wielka sobota i…

Wczoraj umówiłam się z Kaśką, na wspólne 5 km. Chciałyśmy dotlenić się przed snem. Wyszło bardzo spontaniczne 10 km. Trening z tych trudniejszych bo nie dość, że duchota, to jeszcze ostry wiatr z każdej strony a na domiar złego pełne brzuchy. Trasa z tych urokliwych, po jednej stronie wprawdzie ulica ale za to z drugiej […]

Picie i jedzenie w biegu, nie takie proste…

Podczas wczorajszego treningu, ćwiczyłam picie i jedzenie. Wydawać by się mogło, że sprawa banalnie prosta, w końcu umiejętności te nabyłam jako dziecko. No cóż, o ile takie czynności nie sprawiają mi trudności w „normalnych” warunkach kiedy siedzę lub stoję, tak sprawa wygląda nieco inaczej, w przypadku kiedy człowiek biegnie… Tak jak doświadczeni biegacze pewnie nie […]

Niedzielne podbiegi nie takie straszne

Wczorajszy trening grupowy prowadzony przez trenerkę Dotę, uważam za bardzo udany, chociaż zapowiadało się mniej ciekawie… W sobotę, po powrocie z tygodniowego pobytu u rodziców, chciałam przygotować sobie ciuchy na niedzielny trening. Okazało się, że ciuchów brak… Pierwsza myśl taka, że wrzuciłam je do prania wraz z całą stertą innych rzeczy, które wypakowałam z torby. […]

Trasy biegowe w Bydgoszczy

Kiedy w życiu pojawia się pasja, prędzej czy później pojawia się też chęć zmian.  Zaczyna się zazwyczaj od jednej, drobnej rzeczy a potem co chwilę dochodzi coś nowego… Nagle okazuje się, że ziemniaki wcale nie są do obiadu potrzebne, że soki z kartoników wcale nie są takie zdrowe jak mówią, a zamiast nich lepsza jest […]

Niedzielny trening w błocie i na lodzie

Dziś w nocy padał deszcz, do południa świeciło słońce, a po południu było szaro, buro i ponuro…i jak tu nie zwariować? Na szczęście nie było ani śnieżycy, ale ulewy, tornado też nie szalało więc poszłam na trening. Czapeczka z daszkiem na głowę, koszulka (jeszcze z długim rękawem, narciarska bo innej nie mam), na to bluza, […]

Zmiana planu dnia czasem wychodzi na dobre :)

Są tacy, którzy nie wyobrażają sobie dnia, bez pobudki o 5:30 i śmiganiu kilku lub kilkunastu km w pogoni za wschodem słońca. Tak, tak, 5:30 am, a nie 5:30 pm!! Ja zdecydowanie do tych osób nie należę. Raz próbowałam o 7 am, to ledwo w drzwiach wyjściowych nie usnęłam. Dużo lepiej i przyjemniej biega mi […]

Pierwszy trening grupowy w ramach KGB

Dzisiejszy dzień uważam za udany! Chociaż zdecydowanie lepiej biega mi się o zmroku, to dziś był trening o poranku. No, żeby nie było, że człowiek nic w życiu nie zmienia 😉 Warto też wspomnieć, że nie był to bieg byle jaki. Dota z On Egin Eta Topa, zorganizowała dziś bieg grupowy w ramach cyklu spotkań […]