Panache Sport – test bielizny dla aktywnych

Dziś będzie trochę o damskiej bieliźnie 🙂 I to nie tej koronkowej ale sportowej. Że każda z nas aby biegać musi mieć buty i skarpetki, to wiemy, że spodenki i koszulkę to też wiemy, czapeczkę z daszkiem kiedy jest lato, cieplejszą kiedy jest zima to też wiemy. No i wiemy też, że powinnyśmy mieć  jakąś bieliznę sportową, aby trzymała nam to i owo. Tylko tu nie chodzi aby mieć jakąś bieliznę, tylko taką, która faktycznie będzie spełniała swoją rolę  i będziemy się w niej dobrze czuły.

Kobiety mające mniejszy biust mają moim zdaniem większy wybór i mniejszy problem z doborem odpowiedniej bielizny. We wszystkim wyglądają dobrze. Gorzej, gdy ktoś nie ma miseczki A, B lub C. Nie jestem wcale odosobnionym przypadkiem – biegaczka z miseczką E. Przymierzałam sporo biustonoszy sportowych, ale w żadnym nie czułam się dobrze. Wprawdzie trzymały co trzeba, ale czułam się fatalnie! Wyglądałam jakbym miała wielkie rozgniecione placki drożdżowe nad brzuchem. Wielokrotnie widziałam na zawodach kobitki, które też tachały ze sobą owe placki. Mało przyjemny widok…

Niedawno na rynku pojawiła się bielizna firmy Panache z linii Sport, którą od ponad miesiąca mam okazję testować. Nie będę się tutaj rozpisywać o składzie i technologii, tylko o tym czy faktycznie jest taka wyjątkowa jak zapewnia producent.

Na pierwszy rzut oka biustonosz wygląda dość pancernie. Jest porządnie zabudowany, posiada szerokie, regulowane ramiączka, które możemy spiąć w dwojaki sposób, standardowo albo na krzyż (idealne rozwiązanie w przypadku noszenia koszulek typu bokserka). Ramiączka mimo, że są szerokie, ani nie podrażniają ani nie wżynają się w skórę. Wbudowane fiszbiny,  faktycznie są niewyczuwalne podczas ruchu i bardzo ładnie podtrzymują piersi. Miseczki są miękkie, ładnie zbierają pierś, wyglądem przypominają biustonosze „push up” ale nie mają żadnych wypełniających poduszeczek. Stabilnie trzymają biust podczas wszystkich ćwiczeń i co najważniejsze, podczas biegu. Ma się wrażenie, jakby niewidzialna ręka o idealnej wielkości trzymała nam piersi. Techniczny materiał ładnie odprowadza pot, dzięki czemu materiał od środka był suchy, chociaż delikatne zacieki pojawiły się na części zewnętrznej. Biustonosz choć groźnie wygląda w żaden sposób nie ograniczał mi ruchów. Co bardzo ważne, biustonosz nie spłaszcza piersi!! Piersi są pięknie zebrane i uniesione! Testowo nosiłam też stanik przez cały dzień pod dopasowaną koszulkę i nikt nie zauważył, że mam stanik sportowy.

Po miesiącu biegania w staniku Panache Sport jestem bardzo zadowolona i z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim aktywnym kobietom z większym biustem i z równie czystym sumieniem mogę powiedzieć, że biustonosz  jest wyjątkowy!

 

Jedno przemyślenie o “Panache Sport – test bielizny dla aktywnych

Dodaj komentarz