dieta

Schab w majeranku – prosty przepis na domową wędlinę

Im starsza jestem, tym większą przyjemność sprawia mi robienie własnych przetworów. Po kiszonych ogórkach, kiszonych cytrynach, dżemach, powidłach, suszonych pomidorach, syropach i nalewkach na zimę przyszła pora na… wędliny! Pyszne, aromatyczne, cudownie soczyste i co najważniejsze – bez konserwantów! W końcu wiemy, co jemy 🙂 Zrobienie własnych wędlin w warunkach domowych zawsze wydawało mi się […]

Dżem z marchewki – wersja fit bez cukru

Dżem z marchewki, konfitura marchewkowa lub po prostu mus marchewkowy to od kilku dni absolutny hit w mojej kuchni. Banalnie prosty, niezwykle zdrowy i obłędnie pyszny deser! Świetnie smakuje w wersji schłodzonej, jedzony tak po prostu, łyżeczką prosto z pojemnika. Idealnie sprawdzi się także jako dodatek do naleśników i ciast, czy jako zdrowy zamiennik tradycyjnych […]

42 dni na diecie dr Dąbrowskiej – podsumowanie

dieta dr Dąbrowskiej… Marchew, burak, seler, pietruszka, rzodkiewka, kalarepa, sałata, seler naciowy, natka pietruszki, jarmuż, rzeżucha, cebula, czosnek, por, pomidor, papryka, kalafior, brokuł‚, kalarepka, kapusta, dynia, kabaczek, cukinia, ogórek, tony ziół oraz grejpfruty, jabłka i cytryny… i tak nieprzerwanie przez 42 dni. Założenie było jedno – przetrwać, najdłużej jak się da. Mimo wzlotów, kilku psychicznych […]

Dieta dr Ewy Dąbrowskiej – dzień 5

Powracające problemy zdrowotne i standardowa już w Polsce spychologia lekarzy sprawiły, że postanowiłam wziąć sprawy we własne ręce – dieta Dąbrowskiej… Dieta dr Ewy Dąbrowskiej, znana też pod nazwą kuracja owocowo-warzywna to rodzaj leczniczej głodówki, dostarczającej organizmowi ok 600-800 kalorii dziennie. Dzięki tak małej podaży kalorii organizm przestawia się na odżywianie endogenne czyli wewnętrzne i zaczyna trawić nagromadzone […]

Zielone koktajle – szybkie, smaczne i proste

Zielone koktajle podbiły świat! Polecają je dietetycy, piją je celebryci i fani zdrowego odżywiania. Piją je także dzieci. I nie ma się co temu dziwić. Zmiksowane warzywa i/lub owce to smaczny i prosty sposób na dostarczenie organizmowi porządnej dawki witamin i składników mineralnych i to w najlepszej postaci, z surowych produktów. Sposób przyrządzenia koktajlu jest banalnie prosty, […]

Piątkowy obiad – zapiekanka ze szpinakiem w cieście filo

Piątkowe, bezmięsne obiady zawsze stanowiły u mnie pewien problem. Najczęściej robiłam rybę, do tego ziemniaczki i surówka lub sałatka. Odkąd nie jem mięsa (w listopadzie będzie to już rok!) pomysłów nie tylko obiadowych, mam zdecydowanie więcej 😉 Jakby to powiedzieć, rozwinęłam się kulinarnie. Jako że dziś piątek, zamiast ryby przygotowałam zapiekankę. Ciekawa masa szpinakowa w […]

Orientalny obiad w 7 minut

Dokładnie tydzień temu temperatura za oknem pokazywała 28 °C, dziś zaledwie 12. Czas zatem na rozgrzewający czosnek i imbir, tym razem w towarzystwie warzyw delikatnie podsmażonych na oleju sezamowym z dodatkiem sosu sojowego i dla wyostrzenia smaku, rybnego. Można dodać także makaron, ryżowy, sojowy, jak kto lubi. Kuchnia orientalna to świetne rozwiązanie dla tych, którzy nie […]

Wegański chłodnik z buraczków w azjatyckiej odsłonie

Niewielka i zupełnie przypadkowa modyfikacja klasycznego chłodnika litewskiego sprawiła, że zupa nabrała azjatyckiego klimatu. Jogurt naturalny, którego najzwyczajniej w świecie zabrakło mi w domu, zastąpiłam mlekiem kokosowym. Zamiast koperku dodałam kolendrę. Zrezygnowałam także z jajka, dzięki czemu chłodnik stał się całkowicie wegański. Wyszła pyszna, zdrowa i przyjemnie aromatyczna zupka. W sam raz na zakończenie sezonu […]

Lazurowa sałatka z Cagnes-sur-Mer

Lazurowe Wybrzeże to dla mnie czyste, turkusowe morze, kamienista plaża, długie promenady otoczone palmami, świeżutkie, tanie ryby i owoce morza, a przede wszystkim intensywny smak i zapach różnorodnych przypraw wyczuwalnych niemalże w każdym daniu. Tak było ponad 10 lat temu, tak było i tym razem. Nic się nie zmieniło. Jedynie turystów jakby więcej. W naszej kuchni zawsze królowały […]

Cud, miód, malina…

Wakacje niestety dobiegły końca. Nie żałowałam sobie niczego, lody i inne takie grzechy wakacyjne, po których absolutnie nie miałam wyrzutów sumienia… to po prostu taki przywilej urlopu 🙂 Oczywiście wszystko w granicach przyzwoitości. Jako że nie jestem typem urlopowicza plażowicza, wszystkie zjedzone grzechy i grzeszki spaliłam podczas naprawdę dłuuuuuuuuuugich wędrówek. Bilans zysków i strat wyszedł mi […]