Agrestowa rozpusta

Tak to jest, gdy zaprasza się mnie na działkę 😉 Niczym łysy na grzebień patrzyłam na te wszystkie warzywa i owoce (szczególnie agrest!) aż w końcu usłyszałam hasło, by nazbierać trochę dla siebie 😉 Z tego trochę zrobiło się 4 kg.

4 kg agrestu! Mam już plan co z niego zrobię 🙂 Będzie nalewka i domowe dżemy! Na zimę dżemory będą idealne do owsianki…

… mniaaaaaaaaaaaaam!

 

Dodaj komentarz