Trasy biegowe w Bydgoszczy

Kiedy w życiu pojawia się pasja, prędzej czy później pojawia się też chęć zmian.  Zaczyna się zazwyczaj od jednej, drobnej rzeczy a potem co chwilę dochodzi coś nowego… Nagle okazuje się, że ziemniaki wcale nie są do obiadu potrzebne, że soki z kartoników wcale nie są takie zdrowe jak mówią, a zamiast nich lepsza jest woda czy zielona herbata; że jednego przystanku wcale nie musimy przebyć autobusem tylko możemy przejść, że bez sensu jest kupować bilet miesięczny w sezonie letnim po to, by dotrzeć do biura, które znajduje się niecałe 15 km od domu, skoro w piwnicy stoi rower lub przy bloku znajduje się wypożyczalnia rowerów, a także że wyjeżdżając do rodziny na kilka dni warto do walizki spakować też buty i ciuchy do biegania, bo grzechem jest nie skorzystać z tych terenów zielonych wokół bloku, które do tej pory podziwiałam jedynie z okna…

Tym razem jest inaczej, bo zamiast podziwiać z okna postanowiłam je odkryć 😉

Zanim przyjechałam do Bydgoszczy, zaplanowałam sobie trzy trasy, które chciałabym zaliczyć. Zależało mi na tym, aby były one urozmaicone i biegły po różnym terenie. O dwóch z nich mogę już coś powiedzieć. Obie znajdują się w Nowym Fordonie.

Pierwsza trasa (Wiszniewskiego-Dolina Śmierci) ok. 5 km, prowadzi po bardzo fajnym, zróżnicowanym terenie. Startujemy w okolicy ul. Wiszniewskiego (osiedle Przylesie). Sam początek jest dość wymagający, bo zaczynamy ok 300 metrowym betonowym podbiegiem, zakończonym stromą, ok 50 metrową drogą z piaskiem i korzeniami .

cb1 cb2

Zaraz za tym chwila na uspokojenie oddechu i ok 1,5 km lekkiej, spokojnej trasy po leśnej, dość szerokiej ścieżce. Jest to świetne miejsce na porządne rozciąganie.

cb3 cb4

Ostatnie 500 m, to trasa asfaltowa, która znajduje się w słynnej „Dolinie Śmierci” (osiedle Bohaterów). Mijając pomnik do zaliczenia mamy schody…mnóstwo schodów. Warto potraktować je jako element treningu.

cb5 cb6

No i tu decyzja należy do nas, czy wracamy tą samą trasą, czy urozmaicamy ją i odkrywamy nowe szlaki. Ja pobiegłam w dół drogą asfaltową i przy rozwidleniu skręciłam w prawo. Tu niestety biegamy po kostce brukowej, więc trzeba uważać jak się stawia stopę. Dłuższy kawałek drogi jest prosty, później nieco pod górkę. Wylatujemy na górze, gdzie kończyła się droga leśna, a zaczynał asfalt. Skręcając w prawo, znajdziemy się na asfaltówce prowadzącej do pomnika i schodów, skręcając w lewo, na trasie skąd przybiegliśmy.

cb7 cb8

Takich rundek oczywiście można zrobić niezliczoną ilość.

Druga trasa (Twardzickiego-Rejewskiego Auchan), lekka i przyjemna, którą potraktowałam jako miejsce na zabawy biegowe. 5 km  po fajnym, płaskim terenie. Zaczynamy ok. 300 metrową twardą, asfaltową drogą od ul. Twardzickiego i wbiegamy do lasu kierując się na Centrum Onkologii. Do tej pory tylko biegałam. Od niedawna, staram się, aby treningi wzbogacone były także o skipy, podskoki i rozciąganie, o którym często zapominam, a które jednak dużo dają. Ponieważ na trening zaprosiłam kilka osób, były też sprinty, był berek, była zabawa z łapaniem piłki, było też zmęczenie. Spokojny marsz, lekki trucht i znów sprint. Wolniejszym tempem doszliśmy po asfaltówce biegnącej wzdłuż Rejewskiego do Auchan i z powrotem. Wszyscy zmachani ale z taaaaaaakimi uśmiechami!

Trzecia trasa (Twardzickiego-Myślęcinek) to ok 15-18 km odcinek. Obawiam się jednak, że będę musiała przełożyć go do następnej wizyty…

 

 

Jedno przemyślenie o “Trasy biegowe w Bydgoszczy

Dodaj komentarz