Sałatka z matiasem, czerwonym buraczkiem i kiwi

Tyle się słyszy, że chociaż raz w tygodniu powinno się jadać ryby, dlatego też dziś słów kilka o matiasach, bo łososie, pstrągi, morszczuki czy mintaje każdy zna. Ryby można smażyć, gotować na parze, grillować, a także robić z nich pasty czy sałatki, co niniejszym ja dziś uczyniłam.

Matiasy, zwane też śledziami dziewiczymi, to nic innego, jak młode, niedojrzałe jeszcze śledzie, wyławiane zazwyczaj w maju, przed pierwszym tarłem. Warto wiedzieć, że śledzie są doskonałym źródłem łatwo przyswajalnego białka, witamin A, B6, B12, D i E, która ma działanie przeciwmiażdżycowe, a także mikroelementów takich jak żelazo, fosfor, jod, cynk i miedź.

potrzebne składniki:

  • 3 płaty matiasa
  • 3 średniej wielkości buraczki
  • 1 średnia cebula (użyłam czerwonej, gdyż akurat taką miałam w domu)
  • korniszony (użyłam takich bardzo maleńkich, ok 3 cm, więc dałam ich ok 20)
  • 1/2 puszki kukurydzy konserwowej
  • 2 kiwi
  • 1 cytryna
  • 1 łyżka majonezu (najlepszy domowej roboty)
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • sól i pieprz do smaku

Matiasy wkładamy do miski i zalewamy zimną wodą. Powinny się porządnie wymoczyć. Wodę zmieniamy ze 3- 4 razy. Na koniec ryby wysuszamy za pomocą ręcznika kuchennego, kroimy w kostkę i wrzucamy do miseczki. Dodajemy ugotowane, obrane ze skórki i pokrojone w kostkę buraczki, odsączoną kukurydzę, pokrojoną cebulę i korniszony. Dodajemy majonez, koncentrat pomidorowy, wyciśnięty sok z cytryny oraz obrane ze skórki i pokrojone kiwi. Doprawiamy solą i pieprzem.

Tak przygotowaną sałatkę, najlepiej owinąć folią i wstawić na kilka godzin do lodówki, choć nie ukrywam, że najlepiej smakuje ona następnego dnia, kiedy składniki porządnie się przegryzą.

Dodaj komentarz