Różowy hummus

Hummus to jedno z najpopularniejszych dań kuchni arabskiej, wywodzące się z Libanu. Według legendy, jak mówi wikipedia, hummus wymyślony został przez sułtana Saladyna, w czasach wypraw krzyżowych. Jak było tak naprawdę? Tego nie wiemy. Jedno jest pewne – dziś potrawa ta znana jest na całym świecie, szczególnie rozpowszechniona wśród wegan i wegetarian.

Pasta z ciecierzycy, zwanej grochem włoskim ceniona jest nie tylko za swój ciekawy smak, ale także cenne właściwości odżywcze. Główny składnik hummusu, ciecierzyca, to doskonałe źródło węglowodanów, błonnika i białka, który może stanowić alternatywę dla białka zwierzęcego.

Składnikami klasycznego hummusu są ciecierzyca, pasta z sezamu zwana tahini, czosnek, oliwa i sok z cytryny. Dziś poszłam o krok dalej i za sprawą propozycji Marty z jadłonomia.com dodałam pieczonego buraka. Przyznam, że smak wyszedł bardzo ciekawy, lekko słodki, lekko słony i jednocześnie lekko kwaśny, a kolor… powalił mnie na kolana!

potrzebne składniki:

  • 1 szkl suchej ciecierzycy (opcjonalnie 1 puszka)
  • 2 ząbki czosnku
  • 6 łyżek oliwy
  • 1 cytryna
  • 1 średni burak
  • sól do smaku
  • odrobina zimnej wody – jeśli konsystencja będzie zbyt gęsta

Najlepiej jest użyć suchych ziaren. Są tańsze, a przede wszystkim zdrowsze. Odmierzoną ilość ciecierzycy przesypujemy do miseczki, zalewamy zimną wodą i odstawiamy na całą noc, by nieco zmiękła. Następnego dnia płuczemy, ponownie zalewamy zimną wodą i gotujemy na małym ogniu ok 40 minut, aż zmięknie całkowicie. W międzyczasie buraka zapiekamy w folii lub papierze do pieczenia i pieczemy do miękkości. Po upieczeniu zdejmujemy skórkę. Po ugotowaniu ciecierzycy, odcedzamy ją i miksujemy z pozostałymi składnikami na gęstą, gładką, pozbawioną grudek masę. Jeśli używamy cieciorki z puszki, należy ją dokładnie przepłukać pod bieżącą wodą.

Jeśli nie mamy gotowej pasty tahini, bez problemu można zrobić ją samodzielnie w domu. Wystarczy ziarna sezamu zmiksować na gęstą pastę. Można do tego celu użyć miksera lub posłużyć się młynkiem do kawy.

Jedno przemyślenie o “Różowy hummus

Dodaj komentarz