Rozgrzewająca potrawka tajska – czerwone curry bez curry

Echhhhhhh… majowa pogoda coś w tym roku nas nie rozpieszcza. Niby słońce świeci a jednak jest chłodno. Jak nie słońce i wiatr, to deszcz i burza. Nie jestem marudna, po prostu jestem ciepłolubna 😉

By porządnie się rozgrzać, zrobiłam dziś tajską potrawkę.  Nieskomplikowane i szybkie danie z ostrym kopem, to zdecydowanie coś, czego mi było trzeba… a wieczorkiem trening i ciało rozgrzeje się samo 🙂

 

składniki (porcja dla 4 osób):

  • 1/2 kg fileta z indyka lub 1 podwójny filet z kurczaka
  • 1 szkl bulionu warzywnego
  • 1 puszka mleka kokosowego (używam ekologicznego, gdyż są bez tych wszędobylskich E)
  • 1/2 puszki pomidorów (użyłam już pokrojonych wraz z sokiem)
  • 1/2 mango
  • 1/2 świeżej papryczki chilli
  • 1/2 opak zielonej fasolki szparagowej
  • 1 łyżeczka pasty sambal oelek
  • ok 3 cm świeżego imbiru
  • 4 łyżki sosu rybnego
  • garść świeżej kolendry

Do garnka wlewamy mleko kokosowe i bulion, dodajemy pokrojone w paski mięso, fasolkę szparagową, imbir, pastę sambal oraz drobno pokrojoną papryczkę chilli (jeśli nie lubicie zbyt ostrych potraw użyjcie jej mniej, albo wcale). Gotujemy ok 10 min na małym ogniu, po czym dokładamy pomidory, sos rybny i pokrojone w kostkę mango. Gotujemy kolejne 10 min. Gotowe danie posypujemy posiekaną kolendrą.

Smacznego!

 

Dodaj komentarz