Pomarańczowy krem z czerwonych pomidorów z miętową nutą

W tygodniu, podobnie jak większość z Was, zazwyczaj nie mam czasu na przygotowanie dań, które wymagają mojej dłuższej obecności w kuchni. W weekend to co innego. Można pokusić się o coś bardziej wykwintnego, obiad dwudaniowy, deser, a nawet spotkanie z przyjaciółmi i wspólne długie gotowanie połączone z jeszcze dłuższymi babskimi (i nie tylko 🙂 pogaduszkami.

Ponieważ dziś jest dopiero wtorek, na obiad zrobiłam bardzo smaczną, sycącą i rozgrzewającą zupę-krem z pomidorów. Mamy wnet koniec grudnia, a na moim balkonie nadal rośnie świeża mięta, która wprawdzie nie wygląda już tak pięknie jak latem, ale nadal smakuje równie dobrze. Postanowiłam więc wykorzystać ją do mojego dzisiejszego obiadu, dzięki czemu krem nabrał fajnej świeżości.

potrzebne składniki:

  • 1/2 kg pomidorów (lub 2 puszki)
  • 5 łyżek oliwy z oliwek
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 średnia cebula
  • garść świeżej mięty pieprzowej (jeśli nie macie mięty możecie dać trochę innych ziół, które akurat posiadacie np. suszone zioła prowansalskie czy bazylię)
  • sól i pieprz do smaku

Do blendera wrzucamy czosnek, cebulę i oliwę. Blendujemy aż do uzyskania papki. Całość przerzucamy do garnka i podsmażamy ok 5 minut. Następnie dodajemy obrane ze skórki pomidory (lub wrzucamy te z puszki). Gotujemy kolejne 5 minut, doprawiamy pieprzem i solą, dodajemy posiekane liście mięty. Całość znów porządnie blendujemy. Zupa, która za sprawą pomidorów była czerwona teraz zacznie się zmieniać w pomarańczowy gęsty krem, przypominający z wyglądu zupę marchewkową :). Przelewamy do miseczek.

Tak przygotowana zupa-krem może być wykorzystana także jako dip do chipsów, pieczywa czy mięsa, a także jako sos do pizzy. Zupę można także podawać na różne sposoby np. posypując startym serem, dodając odrobinę gęstej śmietany, grzanki czy bardzo cienko pokrojoną hiszpańską kiełbasę chorizo.

Dodaj komentarz