Kiszone cytryny

Od razu mówię, nie zwariowałam 😉 W Polsce kisimy ogórki, a bardziej wprawieni, także kapustę. Są jednak kraje, w których nie kisi się ani ogórków, ani kapusty, a cytryny. Takie frykasy spotkać możemy przede wszystkim w kuchni północnoafrykańskiej, głównie w Maroku, Tunezji i Algierii, gdzie stanowią dodatek do wielu potraw regionalnych, np. tażinu, rosołu drobiowego, a także kuchni indyjskiej. Wikipedia podaje informację, że kiszone cytryny dodawane są do popularnego napoju alkoholowego, Krwawej Mary. Do czego zatem my możemy je wykorzystać? Choćby jako dodatek do wszelakich dań mięsnych i rybnych, jako składnik sałatek lub zagryzka do… 🙂

składniki:

  • 8 cytryn
  • 4 liście laurowe
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • 2 plasterki świeżego imbiru
  • 4 cm laski cynamonu
  • 8 łyżeczek soli (użyłam różowej himalajskiej)
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 4 słoiki 250 ml

cytryny2

Sposób przygotowania marynowanych cytryn jest bardzo prosty. Porządnie umyte cytryny (4 szt), przecina się na czworo tak, by nie rozciąć ich do końca, a następnie wnętrze naciera się solą (ok 1 łyżeczki na jedną cytrynę) i ciasno układa w naczyniu kamionkowym (czyli podobnie jak nasze kiszonki) lub w słoikach (moje cytryny były duże, więc w każdym słoiku o pojemności 250 ml umieściłam po jednej). Całość dopełnia się zalewą, będącą połączeniem soku z cytryn (zgodnie z zasadą: ile cytryn w słoiku, tyle soku z dodatkowych cytryn) wody, oliwy z oliwek (1 łyżka na jeden słoik 250 ml) i soli (1 łyżeczka na jeden słoik 250 ml). No i przypraw. Tu nie ma dokładnych wytycznych, ziele angielskie, ziarna kolendry, liście laurowe, świeży imbir, papryczki chilli, cynamon. Cytryny powinny być całkowicie przykryte zalewą. Słoiki zakręcamy (podobnie jak w przypadku robienia ogórków kiszonych) i odstawiamy na 4 tygodnie do suchego miejsca.

 

3 przemyślenia o “Kiszone cytryny

Dodaj komentarz