Japońskie pierożki gyoza

Wszystko zaczęło się tuż przed Bożym Narodzeniem…

Każdego roku, na wigilijnym stole, oprócz tradycyjnych potraw pojawia się u nas „coś” nowego. Raz jest to sałatka, raz karp przyrządzany inaczej niż zwykle, a jeszcze innym razem deser. Chyba śmiało już mogę powiedzieć, że to coroczne urozmaicanie stało się naszą rodzinną tradycją. Tym razem na typowo polskim stole pojawiło się danie kuchni azjatyckiej – słynne pierożki gyoza. Wyglądem niewiele różnią się one od zwykłych pierogów z kapustą i grzybami czy ruskich, przyrządza się je jednak nieco inaczej. Przede wszystkim gyoza podsmaża się tylko z jednej strony na niewielkiej ilości oleju sezamowego, a następnie gotuje na parze. Pierożki są miękkie i przyjemnie aromatyczne.

Choć święta już dawno mamy za sobą, ale „giozę” robię już czwarty raz! Wprawdzie jest to potrawa, której trzeba poświęcić nieco czasu, ale można sobie życie nieco ułatwić. Jak? Wystarczy zrobić więcej farszu, to co nam zostanie zamrozić, a następnym razem jedynie rozmrozić i wyrobić ciasto, co też nie jest aż tak czasochłonne jak ma się robota kuchennego 🙂

składniki na farsz do gyoza:

  • 300 g mielonego mięsa
  • 3 ząbki czosnku
  • 5 cm świeżego imbiru
  • garść świeżej kolendry
  • garść dymki (część zielona)
  • 2 garście posiekanej kapusty (pak choi lub pekińska)
  • 2 łyżki sosu sezamowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • papryczka chilli (ilość wedle uznania)

sos do maczania:

  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • posiekana kolendra lub dymka (część zielona)

składniki na ciasto do pierożków (na 40 szt, średnica pierożków 7 cm):

  • 2,5 szkl mąki pszennej
  • 1/2 szkl wrzącej wody
  • 1 łyżka oliwy (dzięki niej ciasto jest plastyczne i nie kruszy się)
  • szczypta soli

Zaczynamy od farszu. Do zmielonego mięsa dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, starty na najmniejszych oczkach tarki imbir, posiekaną kolendrę i zieloną część dymki, drobno pokrojoną kapustę i chilli, całość doprawiamy do smaku sosem sezamowym i sojowym, dokładnie mieszamy i wstawiamy pod przykryciem do lodówki do czasu wyrobienia ciasta.

gyoza2

Czas na ciasto, czyli coś, czego większość z nas nie lubi. Odkąd kupiłam robota kuchennego, moje życie stało się łatwiejsze. Mogę powiedzieć, że robot odwala za mnie całą brudną robotę 😉 Jeśli jednak nie posiadamy takiego urządzenia, ugniatamy ciasto ręcznie mieszając ze sobą wszystkie składniki. Idealne ciasto na pierogi to takie, które jest plastyczne i nie przykleja się nam do rąk.

Dalej to już sprawa prosta. Ciasto dzielimy na cztery części (będzie nam łatwiej), blat stołu oprószamy delikatnie mąką i rozwałkowujemy ciasto na grubość ok 2 mm. Za pomocą foremki wykrajamy kółka. Do środka każdego z nich, za pomocą łyżeczki nakładamy wcześniej przygotowany farsz (ok pół łyżeczki) i sklejamy na tzw. „zakładkę”.

gyoza3  gyoza4

Na patelni rozgrzewamy olej sezamowy i od spodu podsmażamy pierożki. Po ok 4 minutach wlewamy pół szklanki wody, patelnię przykrywamy pokrywką, gotujemy na parze ok 5 minut. Gdy pierożki zmiękną, zdejmujemy pokrywkę i gotujemy do czasu, aż wygotuje się nam cała woda. Przekładamy na talerz.

Gotowe pierożki gyoza jadamy pałeczkami, maczamy w sosie.

 

 

Dodaj komentarz