Figa niekoniecznie z makiem i pasternakiem

Zamiast narzekać, że weekend się skończył i znów poniedziałek czy wtorek, warto zastanowić się, co może poprawić nam od rana humor?

Szczerze mówiąc nie znam nikogo, komu nie uśmiechnęłaby się micha na widok takiego śniadanka! Świeżutki chlebek pełnoziarnisty domowej roboty (przepis znajdziecie tutaj), rukola, odrobina kiełków dla zaostrzenia smaku, schłodzony camembert, słodka figa i nieco kremu (glaze) na bazie octu balsamicznego z Modeny. Do tego ciepła kawa…

Figi, to owoce które nie tylko ładnie wyglądają, ale posiadają też sporo wartości odżywczych. Świeży owoc zawiera głównie wodę, bo aż 80%, 1,3% białek, resztę stanowią cukry (głównie glukoza i fruktoza), są więc świetnym źródłem energii dla sportowców. Poziom cukrów w owocach suszonych wzrasta do 50%! Bogate w potas, wapń, magnez i fosfor. Posiadają właściwości wzmacniające i oczyszczające organizm, obniżają ciśnienie krwi i poziom złego cholesterolu. Polecane są osobom ze schorzeniami serca i nerek, a także z niedoborem żelaza.

składniki:

  • chleb czystoziarnisty (bez drożdży, bez mąki lub inny)
  • rukola
  • kiełki (użyłam brokuła)
  • ser camembert
  • świeże figi
  • glaza (lub ocet balsamiczny)

Nie pozostaje mi nic innego, jak powiedzieć Wam… Have a nice day!

2 przemyślenia o “Figa niekoniecznie z makiem i pasternakiem

Dodaj komentarz