Dżem z marchewki – wersja fit bez cukru

Dżem z marchewki, konfitura marchewkowa lub po prostu mus marchewkowy to od kilku dni absolutny hit w mojej kuchni. Banalnie prosty, niezwykle zdrowy i obłędnie pyszny deser! Świetnie smakuje w wersji schłodzonej, jedzony tak po prostu, łyżeczką prosto z pojemnika. Idealnie sprawdzi się także jako dodatek do naleśników i ciast, czy jako zdrowy zamiennik tradycyjnych dżemów do kanapek.

Mus marchewkowy to także ciekawy sposób na dietetyczne lody. Jak je zrobić? Mus wystarczy przełożyć do pojemnika lub gotowych foremek na lody i schować do zamrażalnika na mniej więcej dwie godziny. I tyle 🙂

przepis na dżem z marchewki:

  • marchewki młode (10 szt, ważne by były młode! stara, gruba marchew bywa gorzkawa i zepsuje nam cały smak!)
  • pomarańcza (1 szt, wyciśnięty sok) – wersja dla osób będących na diecie dr Dąbrowskiej –> można dodać świeżo wyciśnięty sok z jabłka
  • cytryna (1/2, wyciśnięty sok)
  • kardamon (do smaku, przyprawa w wersji zmielonej)
  • miód (1 łyżka) lub cukier jeśli konsystencja ma być iście dżemowa – osoby będące na diecie Dąbrowskiej pomijają i cukier i miód

Obrane ze skórki marchewki gotujemy do miękkości pod przykryciem w niewielkiej ilości wody. Po ugotowaniu warzywo odcedzamy, przekładamy do miseczki, dodajemy sok z cytryny i pomarańczy, doprawiamy kardamonem i miksujemy na jednolitą, pozbawioną grudek pulpę. Na sam koniec dodajemy miód i ponownie miksujemy.

A tu wersja z użyciem cukru:

Obrane ze skórki marchewki gotujemy do miękkości pod przykryciem w niewielkiej ilości wody. Po ugotowaniu warzywo odcedzamy, ponownie przekładamy do garnka, dodajemy cukier, sok z pomarańczy i gotujemy na niewielkim ogniu do czasu aż pulpa zacznie gęstnieć (ok 20-25 minut – czas może różnić się w zależności od rodzaju kuchenki). Należy pamiętać, by gęstniejący mus od czasu do czasu pomieszać, by tym samym zapobiec przywarciu do garnka. Pod koniec gotowania dodajemy sok z cytryny.

Tak przygotowany dżem odkładamy do przestygnięcia.

Innych, ciekawych inspiracji kulinarnych szukaj na blogu 🙂

Dodaj komentarz