Chłodnik – idealna zupa na upały

Dziś upał nieziemski, dlatego też od rana po głowie krążyły myśli na temat szybkiego schłodzenia się. Chłodny prysznic zaraz po przebudzeniu pomógł tylko na chwilę, postanowiłam więc spróbować innych metod. Wprawdzie jeść zupełnie mi się nie chciało, a jednak jeść trzeba, na śniadanie wszamałam truskawki, tak po prostu. Trzymane były w lodówce, więc były przyjemnie chłodne. Przygotowałam też cały dzbanek truskawkowego lassi, które w czasie upałów świetnie orzeźwia i które u nas zawsze się sprawdza. Pytanie co z obiadem? Na pewno nic ciężkiego, ani też takiego co wymagałoby ode mnie dłuższego stania w kuchni. Tańczyłam dziś z żelazkiem przy desce i miałam serdecznie dość. Dobić mnie mogła tylko para buchająca z garnka. Długo się nie zastanawiałam. Zupa. Szybka w przygotowaniu, zdrowa (w końcu mnóstwo warzyw), lekka i jednocześnie sycąca. Trwa już w pełni sezon na szparagi, na truskawki, powoli zaczynają pojawiać się także wiśnie i czereśnie oraz… botwinka. Tak też zrobiłam.

potrzebne składniki:

  • 1 pęczek botwinki
  • 1 pęczek włoszczyzny (bulion)
  • 4 ziemniaki (takie, które nam się nie rozgotują)
  • 4 łyżki koperku
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 1 duży jogurt naturalny
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cytryna
  • sól i pieprz

Warzywa dokładnie myjemy, kroimy w kostkę i wkładamy do garnka. Zalewamy 2 l wody, przyprawiamy zielem angielskim i liściem laurowym. Gdy warzywa zmiękną dodajemy wyciśnięty sok z cytryny i dolewamy ok. 1 l wody. W miseczce mieszamy jogurt naturalny, posiekany koperek, przeciśnięty przez praskę czosnek, sól oraz pieprz i mieszamy z wywarem warzywnym.

Tak przygotowana botwinka rewelacyjnie smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno. Aby zupa była bardziej treściwa, podajemy z ugotowanym jajkiem.

Smacznego!

Dodaj komentarz