Miesiąc: Grudzień 2014

Najlepszy farsz na pierogi – z łososiem i suszonymi pomidorami

Kilka dobrych lat temu, w zeszycie kucharskim mojej mamy, znalazłam przepis na niecodzienny farsz, który od razu podbił moje serce. Uwielbiam łososia, wiedziałam więc, że będzie to coś idealnego dla mnie. Nie myliłam się i śmiało mogę powiedzieć, że jest to najlepszy farsz do pierogów, jaki w życiu jadłam! Śmiało mogę też powiedzieć, że pierogi […]


Spaghetti z porem, papryką i suszonymi pomidorami

Przed każdym dłuższym wyjazdem, staram się opróżnić lodówkę z tego, co się w niej znajduje. Dzięki temu: po pierwsze nie mam wyrzutów sumienia, że wyrzucam jedzenie (czyli jakby nie patrzeć pieniądze), po drugie oszczędzam, gdyż nie muszę kupować kolejnych produktów. Wystarczy nieco wyobraźni (no i chęci, by ją mieć) by z resztek jedzenia wyczarować coś smacznego. Teraz, […]


Kiszone cytryny

Od razu mówię, nie zwariowałam 😉 W Polsce kisimy ogórki, a bardziej wprawieni, także kapustę. Są jednak kraje, w których nie kisi się ani ogórków, ani kapusty, a cytryny. Takie frykasy spotkać możemy przede wszystkim w kuchni północnoafrykańskiej, głównie w Maroku, Tunezji i Algierii, gdzie stanowią dodatek do wielu potraw regionalnych, np. tażinu, rosołu drobiowego, […]


Zwykłe, niezwykłe śniadanie

Dowód na to, że ze zwykłych, niewyszukanych składników można wyczarować naprawdę smaczny posiłek. Człowiek je oczami, więc niekiedy bardziej liczy się sposób podania niż to, co mamy na talerzu. Kanapka na zakwasie bez drożdży, serek Almette, świeża rukola i kilka plasterków rzodkiewki. Do tego jajko na miękko i obowiązkowo kawa. Proste i smaczne 🙂 Miłego […]


„Ochota na sushi”? zawsze choć nie wszędzie

Kiedy w moim bloku kończyła żywot restauracja meksykańska, zastanawiałam się co powstanie w jej miejscu. Miałam tylko nadzieję, że nie będzie to kolejna apteka czy sklep spożywczy, które niczym grzyby po deszczu w lesie pojawiają się w nowych budynkach. Za każdym razem kiedy przechodziłam obok, trwały prace remontowe. Szczelnie przysłonięte szyby nie pozwalały moim ciekawskim oczom zajrzeć do […]


Łosoś w migdałach z kalafiorowym puree

Dziś na obiad był łosoś. Zazwyczaj przygotowuję go na parze wraz z warzywami, tym razem pokusiłam się o wersję bardziej wypasioną – rybę delikatnie podsmażyłam na oleju kokosowym, a następnie obtoczyłam w płatkach migdałowych, dzięki czemu stał się on przyjemnie chrupiący. Dodatkiem były kalafiorowe puree z dodatkiem ziemniaków i masła. Ziemniaków w zasadzie nie jem, dziś zrobiłam wyjątek. […]


Dietetyczne ciasto jaglane z daktylami i bananem

Im bliżej weekendu, tym większa pojawia się u mnie ochota na jakiś deser. Kiedy jeszcze nie zwracałam uwagi na to co jem, po prostu szłam do sklepu i kupowałam coś słodkiego. Teraz, gdy jestem bardziej świadoma tego co jeść mi wolno, a czego nie, wolę to „coś” słodkiego przygotować w domu. Cukier, który dodawany jest niemal do […]


Jak synchronizować dane z aplikacji sportowych?

Wielką gadżeciarą to może nie jestem, ale trudno mi już teraz sobie wyobrazić bieganie bez choćby szczypty techniki. Nie wiem, czy też tak macie, ale lubię śledzić postępy swoich treningów, rekordy, a nawet słabe punkty za pomocą odpowiedniej aplikacji. Niby fajna rzecz, ale bywają momenty, w których taka aplikacja może skomplikować życie. Dość niedawno wyposażyłam […]


Marchewkowe szaleństwo – zdrowe chipsy z marchewki

W życiu nie sądziłam, że to powiem – uwielbiam marchewkę! Do niedawna kojarzyła mi się ona ze szkolną stołówką, gdzie serwowana była ze dwa, trzy razy w tygodniu jako paskudna w smaku i zapachu papka, na dodatek z groszkiem, do którego też nabrałam wstrętu. Wstręt ten towarzyszył mi przez długie lata i to nie tylko […]


Kokosowy pudding chia z sosem wiśniowo-imbirowym

Piątek jest idealnym dniem na wszelkiego rodzaju desery. Co więc powiecie na coś smacznego i jednocześnie zdrowego? Wczoraj wieczorkiem przygotowałam pudding na bazie mleka kokosowego i nasion chia. Dziś, kiedy po nocnym leżakowaniu w lodówce nabrał idealnej konsystencji i nasiona napęczniały, mogę go dokończyć i poczęstować nim Kasię, która przychodzi z wizytą. W daniach bardzo lubię […]